PIERWSZE SUKCESY POLSKO-RUMUŃSKIEGO ANIMOWANEGO DOKUMENTU

'Pięknie wykonane dzieło i opowieść o silnym przekazie to kluczowe elementy animowanego dokumentu "Crulic – droga na drugą stronę”' – czytamy w serwisie magazynu „Variety” o najnowszej produkcji polsko-rumuńskiej, która na zakończonym niedawno 64. Festiwalu w Locarno zdobyła wyróżnienie specjalne Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Filmowych.


"Crulic - droga na drugą stronę" w reżyserii Anci Damian to animowany dokument z elementami fikcji, przywołujący prawdziwe wydarzenia z lat 2007-2008: do krakowskiego aresztu trafił 33-letni Rumun, Claudiu Crulic, podejrzeny o kradzież sędziemu portfela i pieniędzy z bankomatu. Chcąc udowodnić swoją niewinność i dowieść sprawiedliwości, odmówił w areszcie przyjmowania jedzenia. 18 stycznia 2008 r. zmarł w szpitalu na zapalenie płuc i mięśnia sercowego. 


Jednak, jak podkreślają twórcy, "Crulic - droga na drugą stronę" nie jest reportażowym przedstawienie samych faktów. - „Crulic...” jest filmem o braku miłości. O człowieku, który nie został wysłuchany przez innych i który czuł się pozostawiony sam sobie. To opowieść o samotności jednostki wobec systemu. - powiedział PAP producent filmu, Arkadiusz Wojnarowski. Natomiast reżyserka, Anca Damian, przyznaje: - Zebrałam ogromną dokumentację, ale najważniejsza jest dla mnie próba zrobienia filmu o tym, jak człowiek umiera na oczach innych ludzi. Wiele osób mogło zmienić bieg zdarzeń, a jednak – choć wszyscy działali zgodnie z prawem – nikt nie pochylił się nad losem opuszczonego więźnia (cytat pochodzi z artykułu, który ukazał się w serwisie www.rp.pl – czytaj tutaj).


"Crulic - droga na drugą stronę"  ma bardzo ciekawą strukturę – stanowi swoisty collage, łącząc w sobie elementy dokumentu, fabuły, a także archiwalne relacje telewizyjne, fotografie oraz różnorodne techniki animacji. - Planowaliśmy wyprodukować pełnometrażowy fabularyzowany dokument. – w rozmowie dla www.pisf.pl wyjaśniał Arkadiusz Wojnarowski. Jednak: - Wtedy pojawił się „Głód" Steve'a McQueena. Przedstawiał strajk głodowy w dosyć podobny sposób, w jaki zamierzała przedstawić to nasza reżyserka. Zaproponowała więc wprowadzenie częściowej animacji, aby odróżnić film od wspomnianej produkcji.


Obraz był współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej, Fundację im. Ferdynanda Magellana we Wrocławiu oraz Regionalny Fundusz Filmowy w Krakowie. Polski akcent w filmie stanowi również muzyka, skomponowana przez Piotra Dziubka, natomiast postprodukcją dźwięku zajęła się podkrakowska wytwórnia filmowa Alvernia Studios. 


Pierwszym i jakże ogromnym sukcesem polsko-rumuńskiej produkcji jest specjalne wyróżnienie przyznane przez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Filmowych na 64. Festiwalu w Locarno – jednym z najważniejszych światowych  wydarzeń filmowych – który odbył się w dniach 3 – 13 sierpnia. 


Ponadto, recenzja „Crulica...” pojawiła się już w serwisie najpopularniejszego w USA magazynu „Variety”, stanowiącego bezkonkurencyjne źródło najświeższych wiadomości ze świata sztuki, rozrywki i show biznesu. Poniżej prezentujemy jej fragmenty:


(…) Głos zza grobu w pierwszoosobowej narracji to głos Thespa Vlada Ivanova [w wersji oryginalnej – w polskiej wersji językowej głos podkłada Maciej Stuhr – przyp. red.], opowiadający o życiu Claudiu Crulica i odkrywający jego psychologiczny portret , co prawdopodobnie umożliwia znacznie głębszy wgląd w osobowość bohatera niż tradycyjna forma filmu dokumentalnego. (…) Crulic często odwiedzał Polskę, gdzie kupował niedrogie towary, aby potem sprzedawać je w swoim rodzinnym kraju. W 2007 roku został aresztowany za kradzież portfela sędziowskiego; chociaż później udowodniono, że w czasie, kiedy miał dokonać tego domniemanego przestępstwa, przebywał we Włoszech, władze lekceważyły jego protesty w imię niewinność, uważając areszt za kradzież jako prawomocne następstwo winy. Nawet listy Crulica do konsula Rumunii w Polsce były ignorowane bądź protekcjonalnie odrzucane(…). Crulic zdecydował się na strajk głodowy. (…)


Anca Damian opowiada tę historię w stosunkowo rzetelny sposób, pozwalając raczej stopniowo zanurzać się w informacjach, a nie manipulując uczuciami w celu słusznego oburzenia [widza]. (…) Pięknie nakreślona sekwencja na końcu filmu, z odfruwającym całunem Crulica, przeciwstawiona jest zbudowanemu dotychczas poczuciu skandalu i niesprawiedliwości. Uniemożliwia również przeżycie katharsis, gdy następują po niej napisy i razem z nimi prawdziwe relacje telewizyjne, które przywołują szokująco zimnokrwistą naturę odpowiedzialnych stron.


Animacja jest szczególnie wyjątkowa, z atrakcyjnymi akwarelami i urzekającymi rozmyciami, które tworzą tło do fantazyjnego wykorzystania rysunków, wycinanek i zdjęć. Nawet jeśli czasem obraz wydaje się nimi zbyt przeciążony, jego ramy są pięknie uwypuklone i czyste, podkreślone dyskretnymi i płynnymi kompozycjami muzycznymi Piotra Dzubka. (…)



Tekst autorstwa Jay’a Weissberga. Całość w wersji angielskiej można przeczytać tutaj.